poprzedni wpis

Trochę statystyki, czyli polski eksport i import w liczbach w dobie pandemii

Importerze! Uważaj na chiński CIF w imporcie LCL!

Mateusz Hawrot, 2020-08-11 08:13:58

W ostatnim czasie przewinęło się przez nasze ręce kilkanaście przesyłek LCL, w których odbiorca zdecydował się powierzyć gestię transportową dostawcy (chiński CIF). We wszystkich przypadkach Kupujący został omamiony przez Sprzedającego niskim kosztem przewozu i bardzo niemile zaskoczony ogromnymi kosztami lokalnymi do zapłacenia w porcie wyładunku (docelowym).

 

Dlaczego tak się dzieje ?

 

Przede wszystkim – co reguluje podział kosztów i posiadanie gestii transportowej?

Warunki INCOTERMS. Jest to zbiór międzynarodowych reguł określających warunki transportowe, stosowanych powszechnie na całym świecie. Jasno określają, w czyich rękach leży gestia transportowa oraz doprecyzowują podział odpowiedzialności oraz podział kosztów pomiędzy Kupującym a Sprzedającym. Są ujednolicone dla całej branży, znane i respektowane wszędzie, dlatego każdy, kto myśli o rozpoczęciu jakiegokolwiek eksportu bądź importu, powinien się z nimi dokładnie zapoznać. Wyróżniamy jedenaście różnych zasad: 

  • EXW
  • DAP
  • DDP
  • CIP
  • DAT
  • FCA
  • CPT
  • FAS
  • FOB
  • CFR
  • CIF

Dzisiaj chcemy skupić się na tej ostatniej, która spędza sen z powiek niejednemu importerowi – warunku CIF.

 

O co chodzi?

 

CIF to skrót od nazwy Cost, Insurance and Freight (Koszt, Ubezpieczenie i Fracht), czyli jednej z istotnych reguł INCOTERMS, która na pierwszy rzut oka może wydawać się bardzo korzystna, ale w praktyce kryje w sobie kilka haczyków mogących nas niemile zaskoczyć.

 

Jaka jest główna, najważniejsza różnica pomiędzy warunkami CIF a FOB (Free On Board), o którym pisaliśmy już wcześniej?

 

To podział obowiązków między Sprzedawcę i Kupującego przy transporcie morskim!

 

Wybór CIF oznacza, że to dostawca zajmuje się nie tylko pierwszymi etapami eksportu, ale także samym transportem drogą wodną. Jakie są jego dodatkowe zadania?

  • Opłacenie i zorganizowanie transportu morskiego aż do momentu pojawienia się ładunku w porcie docelowym.
  • Ubezpieczenie towaru na rzecz odbiorcy.

 

Na papierze wygląda to na spore ułatwienie i dodatkowy problem “z głowy”. Tak jednak nie jest. Poważne problemy zaczynają się przy wyładunku w porcie przeznaczenia. Co musi zrobić nabywca?

  • pokryć dodatkowe opłaty portowe
  • zapłacić za odprawę importową
  • opłacić przeładunek
  • zapłacić za właściwą dostawę towaru do wskazanego magazynu

 

To właśnie wysokość wspomnianych opłat portowych potrafi zszokować nieświadomego Kupującego, który wcześniej myślał, że trafił szczęśliwy los na loterii w postaci niezwykle taniej, korzystnej oferty od zagranicznego partnera!

 

Zamiast spodziewanych drobnych kosztów “na miejscu”, trzeba zapłacić kwotę niekiedy stanowiącą równowartość pierwotnie zaplanowanej transakcji. Nie ma wyjścia, bo w innym wypadku firma spedycyjna odmówi wydania towaru.

 

Z czego wynika to zamieszanie?

  • spedytorzy mogą oferować Sprzedającemu bardzo dobre warunki finansowe transportu morskiego
  • Sprzedający, bez wiedzy klienta, przerzucają część kosztów lokalnych – w porcie docelowym – na odbiorcę
  • warunki CIF oznaczają, że odbiorca musi je zrealizować i najczęściej słono za to zapłacić!

 

Sprawdzając przykładowe rynkowe stawki transportu w okolicach 3-4 CBM, można łatwo przeliczyć, że dodatkowe opłaty mogą sięgać niespełna 4000 zł! A nawet jeśli ta suma jest mniejsza, to i tak trzeba nastawić się na nagły wydatek rzędu 2500-3500 zł.

 

Aby rozjaśnić możliwe kłopoty, podajmy przykład z życia wzięty. Sytuację, która faktycznie miała miejsce. Krok po kroku.

 

  • Klient zakupił towar o wymiarach 6,5 CBM.
  • Zapłacił za niego 2200 euro (ok. 9700 zł).
  • Co najważniejsze, wybrał realizację zamówienia na warunkach CIF.
  • Załadunek zgodnie z planem dopłynął do portu docelowego.
  • Niczego nieświadomy klient chciał odebrać towar i…
  • Nagle miał zapłacić kolejne 2000 euro (ok. 8800 zł) opłat portowych
  • Zaczął negocjować ich obniżkę
  • Po “ostrym” boju wynegocjował kwotę 900 euro (ok. 3960 zł)
  • Gdyby nie zapłacił 900 euro, nie otrzymałyby towaru!!

To było wyjątkowe szczęście w nieszczęściu (bo 900 euro to nadal sporo). Zwykle pertraktacje kończą się fiaskiem, na co małe przedsiębiorstwa absolutnie nie są gotowe finansowo.

 

Ludzie niestety bardzo często nabierają się na pozornie korzystne oferty i powierzają cały transport morski Sprzedawcy, bo chcą zaoszczędzić pieniądze. Dostawcy z całego świata obiecują bardzo niskie opłaty, a później stawiają odbiorców przed faktem dokonanym i koniecznością pokrycia wysokich kosztów.

 

Jak zatem uniknąć poważnych tarapatów wynikających ze specyfiki warunków CIF?

 

  • Najłatwiej nie zostawiać obsługi transportu morskiego nieznanemu kontrahentowi, z którym dopiero rozpoczyna się współpracę.
  • Zachować czujność przy wyborze odpowiednich ofert.
  • Unikać podejrzanie niskich propozycji.
  • Obserwować rynek.
  • Porównywać dostępne oferty.
  • Czytać (!!!) WSZYSTKIE dokumenty i umowy.
  • Upewnić się, że warunki współpracy są w 100% jasne dla obu stron.
  • Pilnować, by druga strona “grała fair”…
  • … i przestrzegała reguł INCOTERMS.
  • Najlepiej zapewnić sobie własne ubezpieczenie.

 

Ostatni punkt jest kluczowy, ponieważ sprzedający wykupuje zaledwie podstawowe ubezpieczenie na minimalny zakres ryzyka uszkodzenia ładunku. Obowiązuje ono do chwili dostarczenia towaru do portu docelowego. I tyle.

 

Jeżeli chcecie znać pełne koszty obsługi Waszej przesyłki drobnicowej to NIGDY nie oddawajcie gestii transportowej w ręce załadowcy!

 

Cenna wskazówka dla importerów – powierzenie organizacji całego przedsięwzięcia polskiemu podmiotowi zdecydowanie minimalizuje ryzyko problemów. To sposób:

  • bezpieczniejszy
  • wygodniejszy
  • bardziej przejrzysty – wykładana jest przysłowiowa kawa na ławę
  • bardziej godny zaufania

Dzięki temu nie grozi nam niespodziewany wydatek “sprezentowany” przez drugą stronę. Zawsze warto korzystać ze sprawdzonych, zaufanych źródeł i firm spedycyjnych takich jak nasza – grupy fachowców z wieloletnim doświadczeniem w branży.

 

Dlatego z Sea Cargo Operations i Air Rail Cargo możesz być pewny, że Twoje zamówienie zostanie zrealizowane przy zachowaniu najwyższych, profesjonalnych standardów, a wszelkie opłaty będą z góry znane.

 

Serdecznie i niezmiennie zapraszamy do korzystania z naszych usług! 🙂

 

Ahoj! ⚓️

następny wpis

Co warto eksportować na Islandię?

powiazane wpisy

Deficyt pustych kontenerów w Azji

Mateusz Hawrot, 2021-01-07 09:23:28

Nie tylko drastycznie wysokie stawki frachtowe spędzają sen z powiek spedytorom. Równie wielkim problemem jest jedna z ich przyczyn, czyli deficyt pustych kontenerów w Azji. Ich braki odczuwalne są właściwie we wszystkich kluczowych portach azjatyckich. To nie jest łatwy czas dla naszej branży. Kilka razy wspominaliśmy już o horrendalnych stawkach frachtu morskiego, które mrożą krew […]

Horrendalnie wysokie stawki z Dalekiego Wschodu! Co dalej?

Mateusz Hawrot, 2020-12-30 12:44:26

Koniec roku przyniósł horrendalny wzrost stawek frachtowych. Tak złej sytuacji jeszcze nie było. Za transport kontenera 40’ można już zapłacić ponad 10.000 USD! A prognozy na najbliższe miesiące niestety nie są zbyt optymistyczne… W połowie października pisaliśmy, że stawki frachtu transportu morskiego drobnicy w kontenerach są najwyższe od ośmiu lat. Rosły one właściwie z miesiąca […]

„Zgubione” kontenery

Mateusz Hawrot, 2020-12-10 09:39:53

Prawie 2000 kontenerów stracił w zeszłym tygodniu kontenerowiec ONE Apus, który w drodze z Chin do USA musiał zmierzyć się z wyjątkowo gwałtownym sztormem, w wyniku którego około 25% ładunku wylądowało w Pacyfiku. To największe tego typu zdarzenie w ostatnich latach. Do wypadnięcia kontenerów za burtę doszło w nocy z 30 listopada na 1 grudnia. […]

Port Qingdao będzie transportował kontenery drogą powietrzną?!

Mateusz Hawrot, 2020-12-03 13:00:37

Chińczycy ogłosili start budowy inteligentnego systemu transportu UWAGA: powietrznego, w porcie w Qingdao! To absolutnie przełomowy projekt – pierwszy taki na świecie. Czy tak będzie wyglądała przyszłość terminali kontenerowych? Chiny jako miejsce najnowszych udoskonaleń technologicznych nikogo już nie dziwią. Azjaci nie zatrzymują się ani na sekundę w coraz to ciekawszych pomysłach na usprawnienie rozwoju różnych […]

Globalny armator morski inwestuje w kolej?

Mateusz Hawrot, 2020-11-26 13:03:11

Czy przyszłość transportu morskiego rysuje się w ciemnych barwach? Jeśli nie, to jak tłumaczyć inwestycje żeglugowego hegemona, firmy Maersk, w rozwój transportu kolejowego? Uspokajamy – to po prostu odpowiedź na aktualny kształt rynku i wyjście naprzeciw oczekiwaniom klientów. 🙂 Ale przy okazji bardzo ciekawe zjawisko. Duński Maersk, jeden z największych operatorów kontenerowych, czołowy, globalny armator, […]

Sposób na horrendalnie wysokie stawki frachtowe? Pomyśl o drobnicy! :)

Paweł Grądzki, 2020-11-18 10:27:44

Stało się, morskie stawki frachtowe osiągnęły poziom horrendalny. Ostatnio odebrało nam mowę, gdy kilku z armatorów przedstawiło nam stawkę ponad 5.000 USD / za kontener z Yantian. Szczerze? Zaniemówiliśmy. Przyczyny? Sytuacja z COVID, potężne braki logistyczne na całym świecie w zasadzie jeszcze sprzed pierwszej fali pandemii, a tu… o zgrozo: przecież właśnie idzie Boże Narodzenie […]

Stawki frachtu lotniczego również znacznie wyższe…

Mateusz Hawrot, 2020-11-09 12:46:16

Znaczny wzrost stawek frachtowych dotyczy nie tylko transportu morskiego. Rosną także stawki frachtu lotniczego z Chin i całej Azji Wschodniej do wszystkich strategicznych portów w Europie i USA. Co więcej, prognozy na najbliższy czas nie są optymistyczne. Zważywszy na to, iloma niespodziewanymi “prezentami” obdarowuje nas rok 2020, nie mogą dziwić niezbyt pozytywne doniesienia z rynku […]

Świąteczne szaleństwo już trwa! Importy i eksporty idą pełną parą.

Mateusz Hawrot, 2020-10-14 09:16:29

Może i do Bożego Narodzenia pozostały jeszcze ponad dwa miesiące, ale dla branży świątecznych akcesoriów, ozdób i różnych produktów, przede wszystkim elektroniki, ten wyjątkowy czas zaczął się dużo, dużo wcześniej. Królestwem towarów – potencjalnych prezentów pod choinkę – są oczywiście Chiny, choć i my, Polacy, mamy swój, wcale nie taki mały, bożonarodzeniowy powód do dumy. […]