poprzedni wpis

Koniec roku – podsumowanie. W skrócie – to był dobry rok ;-)

#10yearschallenge w Porcie Gdańsk

Paweł Rogalski, 2019-02-05 18:58:51

10 lat, a upłynęło jak z bicza strzelił! Niby raptem dekada, ale sporo potrafi w życiu namieszać. Ślub, dwójka dzieci i kredyt hipoteczny – tak było w moim przypadku i wszystko zaczęło się właśnie w 2009 roku. Jakkolwiek mocno to karkołomna analogia, podobnie Port Gdańsk przez ten czas rósł jak na drożdżach. Krótki czas, zważywszy na jego kilkusetletnią historię. Wniosek? Wraz z technologią, radykalnie przyspieszają również inne dziedziny życia.

Internet zwariował na punkcie społecznościowej akcji #10yearschallenge, polegającej na zestawianiu osiągnięć/stanu z lat 2008 i 2018. Nie dziwi wiec, że i Port Gdańsk postanowił wpisać się w tę konwencję i obwieścił wszem i wobec: patrzcie, jak się zmieniamy! Rzeczywiście jest nad czym cmokać z zachwytu…

Rok 2008: 17,8 miliona ton przeładowanych towarów,         Rok 2018: 49 milionów ton

Skok prawie trzykrotny! Przyjrzyjmy się, jak to możliwe?

Pierwsze primo: powstanie w 2007 roku głębokowodnego terminalu kontenerowego DCT; wbrew sceptykom, wieszczącym niepowodzenie operacji albo – w najlepszym razie – poprzestanie na niewielkiej skali działalności – DCT stał się motorem napędowym rozwoju całego Portu Gdańsk. Dowód? Jeszcze w pierwszych latach funkcjonowania wielkość przeładunków liczono w 100, 200 tysiącach kontenerów TEU rocznie. W 2018 – po serii inwestycji infrastrukturalnych, dających prawdziwego kopa – obsłużono ich prawie 2 miliony!

Nie wiem jak ta wartość przekłada się na tony, wiem za to, że przeładunki kontenerów  stanowią około 40 procent całości, a to oznacza, że terminal w Porcie Północnym wniósł solidne wiano w osiągniecie Portu Gdańsk.

Drugie primo: w 2018 w stosunku do 2017 roku o ponad 40 procent więcej węgla. Co ciekawe: wyłączenie w relacji importowej, ergo: już nie eksportujemy, bo nasze „czarne złoto” za drogie… Ale to temat na inną okazję.

Po trzecie wreszcie: Port Gdańsk łakomym okiem łypie na rynek ro-ro. Pewnie chciałby uszczknąć trochę z tortu, którym dysponuje konkurencyjna  litewska Kłajpeda, bo ambicje w zakresie obsługi samochodów ma wielkie.

Czapki z głów tym bardziej, że ciągły wzrost w Porcie Gdańsk odbywa się mimo równolegle prowadzonych robót budowlanych (przebudowa układu drogowo-kolejowego, modernizacja nabrzeży Portu Wewnętrznego), zakłócających nieco działalność przeładunkową.

A to dopiero początek ekspansji: z analiz spółki wynika, że przy obecnie istniejącej – nic to, że odnawianej – infrastrukturze zdolności portu wynoszą 65 milionów ton. Tam jest szklany sufit, który przebić może jedynie budowa Portu Centralnego. Swoją drogą.. Ciekawym, czy za kolejną dekadę, podczas #10yearschallenge, punktem odniesienia stanie się ta właśnie gigantyczna inwestycja?

następny wpis

Islandia non-plastic

powiazane wpisy