poprzedni wpis

Pojedynek na kontenery

Boys in green, czyli eksport do Irlandii

Paweł Rogalski, 2019-02-28 21:45:33

Pamiętam „kolorowych” fanów piłkarskiej reprezentacji Irlandii, którzy dokonali prawdziwej inwazji Gdańska podczas Euro 2012. Sądziłem wówczas, że w imporcie produktów z Zielonej Wyspy w największym stężeniu występuje… humor a’la „boys in green”. Okazało  się jednak, że się grubo myliłem, ponieważ wwóz od dawna utrzymuje się na poziomie zdecydowanie wyższym niż eksport do Irlandii z Polski.

Import z Irlandii do Polski

Liczby nie kłamią… Według „Rocznika Statystycznego Handlu Zagranicznego” import do naszego kraju osiągnął prawie 1,5 miliarda EUR, natomiast eksport do Irlandii – zaledwie 812 milionów. Budzi to tym większe zdumienie, że powierzchnię czterokrotnie mniejszą od Polski zamieszkuje niespełna 5 milionów obywateli! Przedsiębiorczych obywateli, którzy teraz właśnie spijają śmietankę rozważnej i odważnej przez długie lata polityki gospodarczej.

Te ponad 800 milionów i tak oznacza skok  w stosunku do roku poprzedniego, kiedy wywieźliśmy tam towarów o wartości 625 milionów EUR. Wtedy, czyli w 2016 roku bilans handlowy był najmniej korzystny dla Polski spośród wszystkich partnerów z Unii Europejskiej! Czapki głów dla dzielnych i dumnych Irlandczyków 🙂 Tak jak wtedy, kiedy na gdańskim stadionie podczas piłkarskich mistrzostw Europy i meczu – bodaj – z Hiszpanią piętnaście tysięcy gardeł wyśpiewało poruszający do szpiku kości „Fields of Athenry„.

Eksport do Irlandii z Polski

Statystyka obrotów handlowych chluby nam nie przynosi, ale to zarazem dobry bodziec, żeby poprawić wyniki w eksporcie. Na razie największą dynamiką sprzedaży na Zieloną Wyspę cieszą się takie kategorie produktów jak samochody osobowe, komputery, mięso wołowe, drobiowe i wieprzowe. A jeśli jesteśmy przy artykułach spożywczych, to o ile przez wiele lat ciemne piwo Guiness u nas święciło triumfy, to jestem przekonany, że nadszedł czas, że to rozwijające się w błyskawicznym tempie rodzime browary rzemieślnicze są w stanie zaoferować mieszkańcom Irlandii więcej niż na odwrót.

Ponadto leki, wyroby stolarskie i meble, które przecież od dłuższego czasu podbijają rynki zachodnie, nie tylko w Europie.

Nawet jeśli rdzenni Irlandczycy niezbyt kwapią się do kupowania towarów, sprowadzanych z kraju nad Wisłą, to na pewno warto grać na nostalgicznej strunie tamtejszej Polonii. Według spisu powszechnego sprzed dwóch lat liczy ona ponad 122 tysiące szabel, więc jest się o co bić. Nie mam pojęcia, ile z tych osób to emigracja zarobkowa po otwarciu granic UE, ale pewnie większość. Sam mam tam co najmniej kilkunastu znajomych, głównie w Cork, Dublinie i okolicach, którzy na tyle mocno zapuścili korzenie, że raczej nie myślą o powrocie, a przynajmniej nie o rychłym powrocie, na stare śmieci.

Zostaje jednak sentyment do kraju, gustów, smaków, swego rodzaju wspólny kod kulturowy – wszystkie te czynniki z osobna i łącznie polskim przedsiębiorcom dają szansę na zaistnienie na tamtejszym, wymagającym, rynku. Wydają się sprzyjać poszukiwaniu kontrahentów do prowadzenia biznesu.

SEACARGOO z przyjemnością „przybije” stempel, organizując transport produktów do Irlandii.

 

 

 

 

następny wpis

Kolejna Islandzka konsola w drodze do Reykjaviku

powiazane wpisy

Kolejna Islandzka konsola w drodze do Reykjaviku

Paweł Grądzki, 2019-03-15 13:15:23

Kolejne ładunki drobnicowe na Islandię 😉 Niech przemówią obrazy 😉 Jeszcze tylko plomba i poszło… Następna konsola do Reykjaviku już 28-29/03 – miejsca się szybko rozchodzą, więc już teraz serdecznie zapraszamy do składania zapytań 😉 Niezmiennie zapraszamy do korzystania z usług seacargoo.com – nie tylko na Islandię 😉

Islandia non-plastic

Paweł Rogalski, 2019-02-12 22:03:18

Islandia zakazuje jednorazowego plastiku! Żadnych sztućców, słomek, kubków i talerzyków – już od 1 stycznia 2020 roku. Mała, ale dumna nacja z Wyspy Gejzerów postanowiła znaleźć się w awangardzie ekologicznego postępu 🙂 A jako, że życie nie znosi próżni, pewnie prędzej czy później pojawią się produkty, które zastąpią plastik. Daję głowę, że tęgie  głowy już […]

Sea Cargo ponownie odwiedza Reykjavik ;-)

Paweł Grądzki, 2018-10-05 10:55:16

Sea Cargo w Reykjaviku

Kolejne ładunki w drodze do Reykjaviku ;-)

Paweł Grądzki, 2018-08-21 14:36:43

Kolejna konsola szczelnie wypełniona w drodze do Reykjaviku Nie zwalniamy tempa, i już można powiedzieć, że regularnie mamy stałe wysyłki drobnicowe na przepiękną Islandię. Tym razem, oprócz standardowych ładunków czyli drzwi, okien, mebli, art. budowlanych mieliśmy okazję przewieźć kilka quadów 😉 Raport z załadunku jak niżej: 1 warstwa – Quady 😉 2 warstwa – kolejne […]

Kolejna Islandzka konsola w drodze do Reykjaviku ;-)

Paweł Grądzki, 2018-08-02 14:09:45

Kolejna konsola na Islandię (Reykjavik) zapakowana i w drodze do odbiorców Mały raport z załadunku kolejnej konsoli 😉 Warstwa „0” Pierwsze palety: Kolejna warstwa I kolejna… I kolejna I na koniec „plombka” – i w drogę na Islandię / do Reykjaviku Tym razem dominowały meble, materiały budowlane, akcesoria domowe i kosmetyki samochodowe 😉 większość palety, więc […]

Islandzka niespodzianka – routing przez Gdynię!

Paweł Grądzki, 2018-08-01 11:38:52

obniżka bazowej ceny za ładunki drobnicowe na Islandię

Koleją z Chin z Sea Cargo Operations – dlaczego nie ;-)

Paweł Grądzki, 2018-07-26 07:18:07

Kolej z Chin – teraz też z Sea Cargo

Fire Family Sp. z o.o. ze Świdnicy – nie płaci

Paweł Grądzki, 2018-06-27 11:08:44

UWAGA – FIRE FAMILY ze Świdnicy – KLIENT NIE PŁACI Jeśli zastanawiasz się drogi czytelniku, czy rozpocząć współpracę w zakresie usług spedycyjnych z firmą Fire Family – dostawcą grilli, akcesoriów kominkowych i innych tego typu towarów – to długo się nad tym zastanów. Fire Family z niepłacenia dostawcom zrobiło sobie sposób na życie 😉 W styczniu […]