poprzedni wpis

Czy wiesz, że… Import z USA

Taka sytuacja – czyli import z Wietnamu, baru…

Paweł Grądzki, 2014-02-11 15:15:32

Ta sytuacja wydarzyła się naprawdę.

Jeden Pan (Wietnamczyk z Wrocławia), drugiemu Panu (Wietnamczykowi w Wietnamu) opowiedział, że we Wrocławiu nie ma jak zjeść poprawnej wietnamskiej kuchni…

Czytelnicy mojego bloga zdają sobie zapewne sprawę z tego, że na produkty spożywcze trzeba mieć tzw. „papiery”. I że nasze służby sanitarne, weterynaryjne, celne i wiele innych nie odpuszczą żadnej okazji do tego, aby „importerowi” utrudnić życie, a import z Wietnamu – ale nie tylko z Wietnamu – produktów spożywczych, a także mających kontakt z żywnością (!!) jest obarczony sporym ryzykiem związanym właśnie z dodatkowymi kontrolami, które nie zawsze mogą pójść po myśli importera…

Faktem jest, że wietnamski Wietnamczyk wysłuchał narzekań swojego kolegi polskiego Wietnamczyka, i stwierdził, że skoro we Wrocławiu nie ma jak zjeść dobrej wietnamskiej kuchni, to on spakuje swój bar i przywiezie go do Polski.

W całości. Ze stołami, obrusami, garnkami, talerzami, sztućcami a także całą masą różnych produktów spożywczych.

Towar przypłynął do Gdyni…

Nie będziecie zapewne zdziwieni drodzy czytelnicy, stwierdzeniem faktu, że „importer” nie mógł się wylegitymować ŻADNYMI dokumentami potwierdzającymi pochodzenie towaru, żadnymi wynikami badań na to, że artykuły mające styczność z żywnością mogą się z nią stykać, na to, że artykuły spożywcze (przyprawy, sosy, mięso, ryby) mogą być dopuszczone do obrotu na terenie UE…

I tak zaczęła się przygoda która była moją chyba największą „porażką” spedycyjną w całej karierze zawodowej.

Kontener zgłosiliśmy do granicznej odprawy sanitarnej, weterynaryjnej i jakości handlowej. Weterynarz po otwarciu kontenera aż za głowę się złapał, i długo nie mógł wyjść z podziwu, jakie to cuda na kiju znalazł wśród wielu opakowań… Wypowiadał mnóstwo słów, z których najczęściej przewijającymi się były „epidemia”, „zagrożenie” i tym podobne.

W podobnym tonie wypowiadał się przedstawiciel Granicznej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej (Sanepidu), a inspektorat jakości handlowej nie mógł się nadziwić, że opakowania z przyprawami, sosami itp. nie mają żadnych polskich oznaczeń! Mało tego – nie miały oznaczeń w żadnym z języków które my
Europejczycy uważamy za cywilizowane…

Ja od siebie powiem tylko, że jak widziałem te przyprawy to marzyłem o tym, żeby mieć po jednej z każdego rodzaju… I te sosy… i te różne inne rzeczy… Ślinka mi ciekła po brodzie 😉 Ech… Niestety nic nikomu nie wypadło podczas kontroli, a ponieważ ta odbywała się pod dozorem celnym, to wszystko tak jak wyszło z kontenera tak do niego wróciło…

Procedury kontrolne trwały blisko 3 miesiące. Dokumentacja obsługi spedycyjnej do JEDNEGO kontenera, która powinna zamknąć się z max 20 stronach zajęła 3 pełne segregatory, a klient koniec końców, zmuszony został do UTYLIZACJI produktów pochodzenia zwierzęcego, a reszta towarów została zwrócona do portu wyjścia.

Nadmienię w tym miejscu jeszcze, że od popiołu który pozostał z utylizacji „importer” musiał zapłacić cło i podatek VAT 😉 O kosztach dem/det/storage nie wspomnę…

Jakie wnioski można wyciągnąć z powyższej historii? Na pewno takie, że bez konsultacji ze specjalistami w danej dziedzinie nie warto porywać się z motyką na słońce.

Gdyby nasz wietnamski przyjaciel skonsultował się z jakimkolwiek spedytorem, na pewno uniknąłby kosztów które poszły w tysiące dolarów.

A we Wrocławiu w dalszym ciągu pewnie nie da się zjeść przyzwoitej wietnamskiej kuchni…

następny wpis

Wywiad z twórca portalu chiny24.com – Leszkiem Ślazykiem

powiazane wpisy

„Wojna” amerykańsko-chińska szansą dla polskich eksporterów meblowych!

Mateusz Hawrot, 2019-11-29 10:06:29

Czy wiesz, że jesteśmy drugim na świecie największym globalnym eksporterem mebli?  🙂 Mało kto o tym wie, ale Polska to światowa potęga meblowa! Tak, tak, to czysta prawda, ustępujemy tylko absolutnym liderom, czyli Chińczykom. Niedawno wyprzedziliśmy w obrotach Niemców oraz Włochów. Co ciekawe, szwedzki hegemon rynkowy, IKEA, wybrała Polskę jako jeden z czterech krajów do […]

AIR RAIL CARGO – a może transportem lotniczym bądź koleją? :)

Mateusz Hawrot, 2019-11-25 12:32:07

W dobie znakomicie funkcjonującej międzynarodowej wymiany handlowej, towary możemy importować na trzy sposoby: – transportem morskim – transportem kolejowym – transportem lotniczym Głównymi kryteriami wyboru środka transportu niezmiennie są:  CENA i CZAS.  🙂   Naszą główną specjalnością jest oczywiście transport morski, ale czasami warto też przyjrzeć się naszym innym usługom spedycyjnym: transportowi lotniczemu oraz kolejowemu […]

Bo transport morski potęgą jest i basta ! :)

Mateusz Hawrot, 2019-11-21 10:38:15

Czy wiesz, że aż 81% wolumenu handlu światowego przemieszcza się drogą morską? 🙂 Transport morski jest niepodważalnym fundamentem międzynarodowego handlu. Inne gałęzie transportu – kolejowy, drogowy, lotniczy… są daleko z tyłu. Globalna gospodarka swój dynamiczny rozwój zawdzięcza wymianie handlowej, która z kolei znakomicie wpływa na wszystkie gałęzie transportu. Choć czasy się zmieniają, to liderem w […]

Konwencja CITES regulująca handel dzikimi zwierzętami i roślinami zagrożonych wyginięciem

Mateusz Hawrot, 2019-11-12 09:36:51

Sytuacja w Polsce w zakresie traktowania zwierząt nadal jest daleka od ideału, ale jedno trzeba przyznać: świadomość społeczna rośnie, ludzie rozumieją coraz więcej. Ostatnio jest głośno o sprawie nieludzko traktowanych tygrysów, które nielegalnie chciano przewieźć przez polsko-białoruską granicę. Ten temat szybko stał się bardzo ważny nie tylko medialnie, ale i społecznie. Wielokrotnie przywoływano i pisano […]

Jak Chiny zostały „Fabryką Świata”?

Mateusz Hawrot, 2019-11-04 11:24:48

W ostatnich tekstach wielokrotnie poruszaliśmy temat rynku chińskiego, opisując m.in. import z tego kierunku artykułów bożonarodzeniowych, ubrań, mebli czy elektroniki. Jak jednak doszło do tego, że Chiny były “Państwem Trzeciego Świata”, a dziś są “Fabryką Świata” z drugą największą gospodarką na globie? Wyjaśniamy, skąd się wziął fenomen gospodarczy Chin.   Koniec lat 80. ubiegłego wieku. […]

Ubrania z Chin? O imporcie odzieży z Fabryki Świata.

Mateusz Hawrot, 2019-10-21 09:53:44

Kolejny etap naszej długiej podróży po Chinach to temat odzieżowy. Jeśli chodzi o import z chińskiego rynku, to dominuje właśnie sprowadzanie ubrań. Biorąc pod uwagę tradycyjnie konkurencyjne ceny, które umożliwiają stworzenie dochodowego biznesu, w żadnym stopniu nie może to dziwić.   Planując inwestycję w import ubrań z Chin musimy pamiętać, że w tym wypadku opłaca […]

Import chińskich akcesoriów bożonarodzeniowych

Mateusz Hawrot, 2019-10-04 09:40:54

Choć do Bożego Narodzenia zostały jeszcze ponad dwa miesiące, to nie łudźmy się, lada chwila na półkach supermarketów zagoszczą świąteczne słodkości. 🙂 To także bardzo gorący i ważny czas dla importerów bożonarodzeniowych ozdób i dekoracji, którzy już nawet od połowy roku sprowadzają akcesoria świąteczne. Teraz spływają już praktycznie ostatnie takie zamówienia.   Skąd najlepiej importować […]

Importowe przygotowania do Halloween!

Mateusz Hawrot, 2019-09-23 08:49:55

Ostatnio poruszyliśmy temat importu produktów związanych ze świętem Wszystkich Świętych, a teraz skupimy się na tym, co bezpośrednio ten dzień poprzedza. Chodzi oczywiście o Halloween! Skupiając się na kwestii sprowadzania halloweenowych towarów, pozostajemy przy rynku chińskim. Tak jak w przypadku zniczy czy kwiatów, tak i tutaj azjatycka „Fabryka Świata” to najlepszy kierunek dla osób zainteresowanych […]